środa, 23 czerwca 2010

it is good to hear your voice...

wczorajsze spotkanie z dziewczynkami zaowocowało dwoma pizzami, plotkami i... kolczykiem w uchu. taaa... ;D to wszystko dzięki Martynie ;* :D
a co do kolczyków, cóż... Wy też uważacie, że jak ktoś ma kolczyki to od razu jest bee, napewno się nie uczy, łazi na wagary, pije pali i ćpa?  pewnie was to rozśmieszy, ale takie właśnie są stereotypy. krzywdzące, ale my ludzie właśnie tak myślimy. staram się od tego odcinać, ale nie ukrywam, że przecież i mi też się zdarza..
ostatnio przeczytałam opinię, że kolczyk w pępku mają tylko 15stoletnie gówniary, które robią go sobie dla lansu. ja robiłam kolczyk mając 15 lat. niekoniecznie dla lansu. mam go do dziś. i nie wyobrażam sobie go nie mieć. po prostu już się do niego przyzwyczaiłam, źle się bez niego czuję. nie łażę z odkrytym brzuchem, wprost nie lubię krótkich bluzek. na basenie nie układam się w taki sposób, żeby go było widać ani nie zamaczam się jedynie do pępka, żeby każdy go dojrzał. nigdy tego nie robiłam..czy w takim razie każdy, kto na mnie patrzy, myśli: "lansiara"...? jeśli tak to co? to trudno. uwielbiam kolczyki i tatuaże, oczywiście bez przesady. nie zamierzam wyglądać jak ta babcia..

aktualnie mam jakieś 6 kolczyków, licząc oczywiście dwie pierwsze dziurki w uszach :D pępek, broda, drugi w uchu (zrobiony właśnie wczoraj ) i w tzw. tragusie. nawet nie wiedziałam, że to tak się nazywa, w każdym razie to tu :


kiedyś miałam jeszcze w nosie, ale po jakimś czasie wyjęłam, bo stwierdziłam, że za dużo mi się na twarzy świeci :P zamierzam jeszcze poprzebijać uszy, po prostu kolejne dziurki, chrząstki nie ruszam,pierdolę... w każdym razie nie uważam tego za lans, to po prostu coś co lubię... mam nadzieję, że swoją osobą i postawą dowodzę, że można mieć kolczyki i być wartościowym i niegłupim. mam jedną zasadę co do kolczyków - robi mi je osoba doświadczona i znająca się na tym, w porządnym salonie czy u kosmetyczki. to kosztuje,ale trudno. za swój kolczyk w brodzie zapłaciłam 70 zł a za pępek 45, ale było warto. nie róbcie tego sami!:D a ostatnio nastawiam sie na tatuaż, ale póki co muszę zbierać fundusze, bo to droga zabawa.. ;x mam już obmyślony projekt i wybrane miejsce :) mam nadzieję zrobić go jak najszybciej! :))
tak mi jakoś zeszło na temat tych kolczyków.. hih. a dziś przecież co innego jest ważniejsze. dziś mija nam 2,5 roku, Skarbie. wszystkiego najlepszego dla nas!:) kocham Cię, wiesz o tym, prawda?
właśnie teraz skończyłeś pracę, a ja będę na Ciebie czekać.
i hm, piosenka, którą usłyszałam wczoraj i która mi się spodobała.. mówcie co chcecie,ale uwielbiam jej głos!

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Kolczyki czy tatuaże to tylko dodatki moim zdaniem, nie określają wartości człowieka. Każdy ma inny gust :) Jedni lubią kolczyki drudzy nie, jedni lubią dziary drudzy nie :pp Rzecz gustu.
No ale Miley Cyrus?! Patrycja oszalałaś?! Justin Bieber jest 100xx lepszy!