środa, 21 lipca 2010

cóż, jak mówi Królowa - była MOC!
tu raczej Arki Noego nie ma, nie będzie..no i tak sobie tutaj właśnie pląsamy,dlatego rzeczywiście dużo osób którzy przychodzą pierwszy raz na koncert są trochę zdziwieni. każdy tam oczekuje "Szansy", czy w ogóle "Dwóch Bajek". lalala, różowych pląsów Królowej Dody, a jest zło, no jest zło.

nie skłamię, jak powiem, że pełna profeska, jeśli chodzi o koncerty. i ten głos! być może źle się to wszystko zaczęło, ze złej strony się pokazała. jako głupia blondynka, skandalistka. ale z czasem doszłam do tego, że to równa, mądra babka, która lubi pierdolnąć fajnym tekstem i troszkę zaszokować. wystarczy poczytać poważne wywiady dla poważnych magazynów i ukazuje się zupełnie inny obraz Dody. ale to moje zdanie.
póki co w oczekiwaniu na płytę, która mam nadzieję spełni moje oczekiwania i będzie bardziej mroczna niż różowa. Pierwszy singiel "My way or no way" jak najbardziej je spełnia :)
pogoda piękna, ale męcząca, idzie zdechnąć.. pozdrawiam z upalnej.. Polski !:D

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Cóż, notki nie było bo zajęty byłem to raz, a dwa to internet mi nawala :pp
A co do Dody... no moje zdanie znasz. Szanuję to że jesteś jej fanką (?), ale dla mnie ona jest dobra, ale jako artystka, jako osoba publiczna- żenua.
Nowa notka się pojawi za niedługo :'p