niedziela, 29 sierpnia 2010

w końcu dorwałam się do komputera, spróbuje nadrobić zaległości.. co u mnie? nie wiem, tak z marszu nie potrafię opowiedzieć, bo zawsze się wydaje, że nic nowego.. oprócz tego, że czasem zamiast chodzić jadę gdzieś moją Renią. :) z newsów z dnia dzisiejszego to jedynie to, że jestem  znów u Marcina na parę dni, a jego kotka Psota niedowysrała się dziś rano i starała się ( z powodzeniem) "zgubić" dwa bobki. wesoło :D
aktualnie siedzę, piszę i słucham Love the way you lie Rihanny i Eminema. fajna,fajna.
jak spędzamy czas? nijak, bo go nie mamy, haha.. tęsknię za spacerem w trochę już chłodny wieczór gdziekolwiek.. w końcu mamy jeszcze miesiąc wakacji..:) zastanawiam się właśnie, czy boję się zmian. nie, chyba nie. może nie uwielbiam ich specjalnie, jak większość ludzi zresztą, ale nie jestem też przerażona, kiedy mają one nastąpić. w życiu potrzebne są zmiany, nie można ciągle trwać w jednym. nie mówię o radykalnych. ale takie delikatne, czemu nie? 
a czemu mówię o zmianach? bo nastąpią one w moim życiu...
czy ktoś mi kiedyś powiedział, że zatęsknię za szkołą? nie miał racji. może nie ujął tego precyzyjnie. nie tęsknię za nauką, za wstawaniem rano - czego nienawidzę.., za nudą i zimowym smutkiem. tęsknię za atmosferą szkoły, za tłumem, za hałasem, którego dawno nie odwiedzający szkoły człowiek by po prostu nie wytrzymał, a dla nas czasem było wręcz za cicho..tęsknię za ludźmi, za śmiesznymi, czasem (czasem często:D)przygłupimi rozmowami, za zapachem budynku i dźwiękiem dzwonka.to jest chyba to, o czym myślę, sprzątając rano w trzeci miesiąc mojej wolności.
ale uwielbiam mieć dużo wolnego czasu, choćbym miała go spędzić na leżeniu przed telewizorem. to mój czas i nic mnie nie krępuje, nic mi go nie ogranicza, a przynajmniej nic co dotyczyłoby szkoły.
oglądaliście Incepcję? ten nowy film z DiCaprio. jak nie, to polecam..:) DiCaprio to mistrz i nikt mi nie powie, że nie!:)
nie wiem, co mogę wam opowiedzieć.. smętny mam nastrój, bo Marcin w pracy jest, heh. ale jeszcze troszkę i wróci.także idę o tej wczesnej porze jak przystało na starą omkę się wykąpać i pierdyknąć przed telejajko.
przypomniał mi się tekst Janiny : OMY Z BUSZU:D miażdży..
I love you more than I did before...

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Ostatnio tu rzadziej zaglądałem bo nie widziałem żadnych nowych notek, a teraz wchodzę i BACH! ;D Patriszia napisała notkę! :D
Co do kotka- słodka kicia. ;~) Tylko pogratulować... ;D
Love the way you lie- też słuchałem, ale nie wpadło mi w ucho. Perfect- Kołysanka dla nieznajomej ot, co! ;>
Widzę że mamy podobne podejście do zmian i tej 'wolności' pozostawionej nam po skończeniu liceum ;~) Wiesz, ja też tęsknię za klasą nieco...
Cóż... ;) Tyle chyba.
Trzymajcie się tam ! :) Pozdrawiam (Was! :))