szczerze mówiąc mimo nadmiaru czasu brakowało mi go do napisania tu czegoś sensownego. brakowało mi też tematu, weny i wszystkich rzeczy potrzebnych do stworzenia dającej się przeczytać notki. od poniedziałku - tak, niestety w nowym semestrze poniedziałki mam zajęte, wtorki wolne...bez sensu. - zaczęły się zajęcia. jak zwykle kończyły się krócej, bo jak zwykle kogoś nie ma. ale przecież się nie obrażamy,prawda?:) martwi mnie to, że miałam prawie dwa tygodnie na odpoczywanie. i mam takie wrażenie, że gówno sobie odpoczęłam..takie życie. wiecie co? drażni mnie to, że mimo słońca jest piekielnie zimno! a dlaczego mnie to drażni? bo mam nową kurtkę i buty, w których, kuźwa, bym se pochodziła!!!
hahah..
tak naprawdę noszę się z zamiarem podziękowania Dodo w tej notce. za co? chyba za wszystko. dzięki że jesteś, zawsze i wszędzie. że dzięki Tobie wierzę w prawdziwą przyjaźń. mimo tego, że jestem jaka jestem wiernie przy mnie trwasz. bywało źle, ale co to ma za znaczenie, jeśli dalej trzymamy się razem? mam nadzieję, że uda nam się znów być we trójkę, bez żadnych pretensji i żalów.. choć to nie zależy tylko od nas. za dużo słów ja wypowiedziałam, za dużo pomyślałam. każda z nas. to, co mówię wynika właśnie z tego, że mam żal, że jestem zła, że mam pewnych rzeczy dość. ale to nie znaczy, że nie chcę by było jak dawniej. chcę. atomówki. bójka bajka i barbórka, hahahah..
damy radę!
a teraz coś specjalnie dla Ciebie. no i może troszeczkę dla mnie.... nacieszmy oko!:)


1 komentarz:
dodo, dodo. a ja fszystko pofiem Tomkoofi!
Prześlij komentarz