uh, więc jestem już po 1 dniu pracy w największym fastfoodzie śwata znanym jako McDonald's,haha... moja pierwsza zmiana miała trwać 8 godzin, jednak ze względu na szkolenie musiałam zostać godzinę dłużej, czyli w sumie miałam 9h, oczywiście płaconych... wszyscy się dziwili, że w 1 dzień już 9tka, ja też:D ale chyba nawet nie poczułam różnicy. dodatkowym zdziwieniem było to, że ze względu na brak ludzi na kasie w swój pierwszy dzień poszłam własnie tam:D co z tego, że nie znam składu kanapek, niektórych zestawów itp...:D oczywiście miałam instruktora, ale on też ma swoją pracę więc po iluśtam razach, godzinie czy dwóch stałam praktycznie sama z pomocą od czasu do czasu... a to był szok:D nie umiem jeszcze robić rożków :< i teraz tak sobie myślę, że na kuchni to chciałabym pracować tylko 1 dzień, żeby mieć zaliczony kurs na tej części - bo tam to dopiero jest chyba masakra... ale pewnie nie będzie tak pięknie, jak by się chciało :P. dzisiaj idę na 5 godzin i jestem ciekawa co też wspaniałego będę robić :d
no. zobaczymy co to będzie. uciekam sprzątać:)
1 komentarz:
może frytki do tego ? ;D
Dodo. ;*
Prześlij komentarz