dzisiejszy dzień nie zaczął się zbyt pozytywnie, ale .. cóż, nie będę o tym mówić, nie wypada chyba..
za chwilę zacznę małą gonitwę, muszę zdążyć dziś z posprzątaniem, pójściem na brwi o 12, potem do Miśka pomóc mu z ciuchami i rzeczami, potem po receptę po 14, do mnie, spakować się, a potem do pracy na 17 30... zakupy jeszcze,niestety nie wiem czy przed czy po pracy. i jeszcze nagrać coś na mp3 XD
m a s a k r a !
do tego pogoda coś się wali, znaczy niby jest ładnie ale jakiś paskudny wiatr;>grr.
poza tym to moja ostatnia notka i przez 12 dni będzie cicho.
ostatnio idąc sobie zastanawiałam się nad czymś. jak dwie tak różne osoby z dwóch zupełnie różnych środowisk się spotkały i co więcej, to przetrwało i trwa..?
ja, wieczna powsinoga i towarzyszka każdego, rozgadana i zawsze wszędzie. a on taki spokojny, lubiący siedzieć w domu, mało mówiący.
dzięki niemu i ja stałam się trochę spokojniejsza. nie ukrywam, że czasem w dalszym ciągu sa problemy z moimi atakami wściekłości na ludzi i ogólnej nerwowości, ale na to już chyba nic nie poradzę, że mam niewyparzony pysk. z nas dwojga to ja tu mam właśnie pysk. ale dzięki niemu trochę spotulniałam. a on dzięki mnie trochę się otworzył. dziwne, nie?
dziewczyny, jedno wam powiem. nie szukajcie sobie pseudogangsterów, skejtów ze sraką w gaciach ani cwaniaków. nie szukajcie bad boyów. zapytacie dlaczego? bo oprócz "ruchania" to niewiele mają w głowie. :)
oczywiście są wyjątki, ale ja osobiście na żadnego nie trafiłam hahaha. szukajcie faceta, który nie doceni tylko waszej fajnej dupci, ale przede wszystkim wasz mózg. to nasza najseksowniejsza część ciała ;)
a teraz kończę i poddaję się dzisiejszemu biegowi. życzcie nam miłego wypoczynku!
1 komentarz:
Jeej, miłych wakacji, Pierdo. ;D
Bawcie się dobrze! :))
Prześlij komentarz