niedziela, 6 czerwca 2010

SŁOŃCE!

nie wierzę, znowu piękna pogoda! to jak sen ;x
chyba dziś założę moje piękne nowe sandały ( z koziej pały XD, jak to zawsze mówimy. )
sądzę, że się wyspałam. zobaczymy, jaki będę miała humor haha. póki co skorzystałam z chwili, żeby tu coś napisać, zrobiłam małe ręczne pranie i mam nadzieję, że do jutra wszystko wyschnie. muszę w ogóle sprawdzić czy wszystkie ciuchy są wyprane, żebym się jutro nie zdziwiła.. ten wyjazd aż normalnie mi się śni. oczywiście to wcale nie był przyjemny sen - na 20 min przed odjazdem wciąż byliśmy w domu, próbowałam zrobić choć jedną bułkę na drogę i okazało się, że nie mamy połowy rzeczy spakowanych i tak w ogóle jesteśmy w rozsypce. nie cierpię tego zamieszania, gdzie boję się, że się spóźnię, że czegoś zapomnę i w ogóle. ale cóż, to jest część każdego wyjazdu więc jakoś przywyknę ;D
dziś idę na obiad do Misiaka, gdyż u mnie obiadodawczynie pojechały do Ikei :D . z tego też powodu kończę notkę, bo muszę się iść szykować :P
mua mua .

Brak komentarzy: