sobota, 5 czerwca 2010

sobota,czyli najlepszy dzień w tygodniu - dzień sprzątania!:D

zmnieniłam zdjęcie na górze, od dziś nie będzie samouwielbienia, tylko marzenie ;D
na zdjęciu ukochana Grecja, zostało zrobione podczas mojego pierwszego pobytu tam, na koloniach w 2008 roku i jak widać chyba uchwyciłam włosy koleżanki na moim artystycznym obrazie ;D
w 2009 roku udało nam się wyjechać na wczasy,samym! do Grecji, do malutkiej miejscowości Stavros. były to moje drugie odwiedziny w tym kraju, natomiast Misiek był tam pierwszy raz i co..? i był tak samo zachwycony jak ja :) w tym roku popadając w długi( żartuje, aż tak źle nie było..;D) uzbieraliśmy na wczasy i już z niecierpliwością czekamy na ten wtorek, kiedy wsiądziemy w autokar ;x i znowu zobaczymy Stavros :)
tak poza Grecją, pogoda robi się piękna w tych moich Żorach. ale niestety, przez jakieś 5 godzin nie będę miała z niej pożytku, bo właśnie zbieram się do cosobotniego sprzątania mojej chawiry.
wczorajszy zakupowy wypad zaowocował w szmaciaki, baterie do mp3, zapis na hennę i regulację brwi, spotkanie z ciocią i jedzonko w kebabie, po którym cały dzień waliło mi sosem czosnkowym z ust...ale nikt nie zginął, więc jest ok :D
zaczynam powoli myśleć co i jak spakować, czy wszystko jest już wyprane i czy wyschnie, zastanawiam się w czym jechać, żeby było mi wygodnie i co kupić do jedzenia na podróż. czyli typowe przemyślenia przed wakacjami. w poniedziałek wir przygotowań, strasznie dużo spraw do załatwienia i smutna perspektywa samotnej nocy -.- ale kiedy będę już gotowa, wejdę tu i napiszę, no bo przecież potem przez 12 dni nie będzie nic!:p wrócę i nie będę miała co czytać :D
eh, idę zjeść i sprzątać. uwielbiam to ...

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

jeeej... zazdroszczę Ci wiesz, Patrycja :( do Grecji... Pełno słońca, plaże, zimne drinki... ;D
A ostatnio mam dużo powodów do radości, wszystko mi się układa jak najlepiej, i Tobie Patriszio życzę tego samego! :)