wtorek, 18 stycznia 2011

w krótkiej przerwie od socjologii, nasze mordki:


 jak chińczyk z nadwagą... hahaha. mam nadzieję, że ta twarzowa opuchlizna mi niedługo zejdzie,serio.


a tak poza tym, coby się pochwalić:
ćwiczenia z historii wychowania zaliczone na bdb- 
z wstępu do pedagogiki db+
z psychologii "zal"
:D
dziś było kolokwium z fizolofiji, które poszło mi tak sobie, jednak żyję nadzieją, że uzyskam "zal" :D doszły moje przepiękne buciki o które denerwowałam się cały dzień!

ok, wracam w socjologiczny świat, zakładam socjologiczne okulary, itepe...
buziaczki!

aha..w czwartek karaoke!

edit:
Nie wszyscy Żydzi i Murzyni są aniołami i nie wszyscy chrześcijanie ani nie wszyscy biali są źli. Nie jest tak, że indywidualną cnotę będzie teraz można znaleźć jedynie po "gorszej" stronie przedziałów etniczno-rasowych, indywidualny zaś występek po stronie "lepszej". Jest najzupełniej możliwe, że wśród Murzynów i Żydów jest tyleż samo złych i zepsutych ludzi, co wśród chrześcijan i białych. Szkaradny mur odgradzający grupę własną powoduje jednak, iż członkowie grup obcych nie są traktowani z przyzwoitością należną istotom ludzkim.

R. Merton - Samospełniające się proroctwo -  mój ty socjologiczny mistrzu. znajduję pokrewną duszę w socjologii...;)

1 komentarz:

patikrólikowa pisze...

śliczne;)
pozdrawiam