wtorek, 26 lipca 2011

big kombek haha
z racji braku czasu nie pisze nic , bo nic interesującego się u mnie nie dzieje. Praca, dom, praca, dom, wypad na miasto, wypad z dziołchami, jakieś letnie kino i tak w kółko. Ostatnio nawet odpadły wypady na miasto bo w kurwę zimno jest i nie mam nawet ochoty nigdzie wychodzić. 
odczuwam wspaniałe strony dorosłości, wolności i samodzielności. Jak dobrze jest mieć własne pieniądze, samochód.. jak dobrze jest samemu dysponować swoim czasem, bez ograniczeń. Nikt nie każe Ci wracać wcześniej, nie iść czy iśc tam siam i owam... Wspaniałe. Trzeba jeszcze tylko nauczyć się jednego - właściwego dysponowania swoimi pieniędzmi, co równa się z jakimkolwiek oszczędzaniem. Nie potrafię tego i nigdy nie potrafiłam :( Zawsze po wypłacie dookoła mnie jawi się 100 tysięcy rzeczy koniecznych do posiadania przeze mnie, koniecznie w tym miesiącu, w tym dniu i o tej godzinie. Cóż, całe życie przede mną.  
Nie mam ochoty na optymistyczne notki kiedy pogoda jest tak zjebana, że szkoda gadać. Marzę o basenie, o wsi, o sierpniowym wypadzie do wesołego miasteczka, a najbardziej marzę o naszych wakacjach, których jeszcze nie zaplanowaliśmy i na które jeszcze nie uzbieraliśmy. Ale nie szkodzi. One będą, choćby i w zimie, ale będą. Będę po prostu leżeć, opalać się i pachnieć. Taki jest mój plan. A Ty będziesz obok mnie.

Dalekosiężne plany obejmują wypad do Dojczlandów do Heide Parku. Nie wiem jak to zrobimy ale wiem, że to zrobimy :) Całą paczką:) Nie wiem czy odważę się wsiąść na rollercoastera po obejrzeniu oszukać przeznaczenie któraśtamczęść, ale postaram się:D uwielbiam wesołe miasteczkaaaaa!!!!!

kocham Cię, kocham Cię, kocham Cię, kocham Cię
mimo wszystko

z niedzielnego wypadu



karu bawi się w dżizasa :D chodzi po wodzie



Boże czemuś mnie tak pokarał?!- z serii artystyczne zdjęcia z przekazem z wykorzystaniem bram wjazdowych


słiit focia - pejznejkszyn

Brak komentarzy: